Curz's Blog
 



ksiega gosci

:: Link Tygodnia ::
wordreference Genialny słownik!
simtropolis.com wszystko dla maniaków SC4

:: Nowe Blogi ::
:: Sansenoi ::
:: eaR ::

:: Blogi ::
:: Between ::
:: Negrey ::
:: Bradshaw ::
:: Betaa ::
:: Su ::
:: Blizna ::
:: Tarsis ::
:: Nic-to ::
:: Jeffrey ::
:: Kajda ::
:: Stripped ::
:: Blog Takiejsobieoryginalnej ::
:: Marcella blog ::
:: Fab Blog ::

:: Tam zagladam codziennie ::
wroclaw.fotolog Wrocławskie zdjęcia
Wikipedia Po angielsku
Pudelek.pl Plotki i plotencje
Gazeta.pl Codzienne informacje
SkyscraperCity Forums powered by vBulletin
TREK TODAY Najlepsza strona z newsami ze Star Trek

:: Przydatne linki ::
Mimir - Icelandic Grammar Notebook Gramatyka j. islandzkiego
Igloo Swedish Grammar Gramatyka j. szwedzkiego
Sejm RP Bardzo ciekawa lektura
ER Headquaters Obszerne informacje o serialu ER
Skoldatanätet - Lexin Słownik ze szwedzkiego na inne jezyki
Leipziger Nahverkehr
Britney.pl Pierwsza Polska Oficjalna Strona Britney Spears :)
NAUTILUS Miedzy innymi tym sie interesuje.
Spanish Online Nauka hiszpanskiego
Emperor Cesarz
Wrocław na starej fotografii
ORION-TOK`RA STARGATE SG-1 All o SG: SG-1
EKK Encyklopedia Krakowskiej Komunikacji
Komunikacja miejska we Wroclawiu Fajna stronka o komunikacji w naszym kochanym miescie :) Rozklady jazdy, opisy tras i ciekawostki :)
ISS Space Station Polska stronka o ISS
USS Phoenix Następca Solarisa, kiedyś USS Solaris-A, obecnie Phoenix.
Star Trek - Trekowa Strona Startowa Newsy, artykuły itd. Katalog WWW, all o Treku. Pozdro dla B'elanny :)
Wirtualnemedia Newsy ze swiata mediow
Onet.pl - Słowniki Slowniki z polskiego na rozne jezyki :)

  717. Ni loco firmo. 2010-01-31 18:40:02


No i byl sobie styczen.

W trzy tygodnie zalatwilem to, co powinienem zrobic juz jakis rok temu. Chodzi o czywiscie o sprawy uczelniane.
W sumie oplacilo sie lekko to odlozyc, bo poszlo latwiej, o wiele latwiej, niz myslalem.

Teraz czas liczyc dni do wiosny ;)

Pashta.



skomentuj (1)



716. Cero penúltimo. 2009-12-31 18:04:09


Jeszcze kilka godzin i 2010. Dwa tysiace dziesiaty? Dzwadziescia dziesiaty?

Sylwester bardzo miejski, bo na jakiejs duzej imprezie w mieszkaniu w centrum.
Trzeba miec przebranie. I zastanawiam sie nad turbanem albo ptakiem. Wyjasni sie za jakas godzinke, jak
odwiedze moja cioteczke i zaprezentuje mi mozliwosci :)

Tak wiec zycze Wam wszelkiej pomyslnosci i po prostu Szczesliwego Nowego Roku :)

Pashta!

skomentuj (2)



715. Telephone. 2009-11-30 16:36:29


Zyje.
Choc juz nie mam wielkich checi pisac tutaj. Wypalilem sie?
Anyway, od wrzesnia siedze na fejsbuku, w koncu sie przekonalem ;)

Pazdrawiaju!

skomentuj (2)



714. Go away. 2009-09-12 03:00:49


Fuck.
To sie nie powinno stac.
Po dwoch miesiacach?

Prosto w twarz powiedzialem w koncu
"Nie bede kurwa zdychal kolejna noc myslac o tym co sie teraz dzieje".
Na starej miejscowie.
Reka nadal pachnie tym zapachem.
Ale chyba zrobily moje slowa wrazenie.

Potem sms. Moje zapytanie wiec, zostawione bez odpowiedzi.

Kurwa.

skomentuj (5)



713. Jsem v Praze. 2009-08-28 18:25:55


No to jestem w Pradze.
Komp jest w recepcji, gdzie siedzi Czeszka i nawija przez tel.
Niemcy (klienci) sluchaja a ona o nich nawija. Ha, jak dobrze jest rozumiec czeski :D
(bylo to nejako: Dobry den, prisly se nemcy a... LOL)

Miasto jest piekne. Wspaniale gmachy i kamienice. Minusem sa tlumy ludzi.
Z prawie calego swiata. Nie da sie tego wytrzymac, w szczegolnosci muzynow nawolujacych do skozystania z restauracji badz lodzi.

Jutro caly dzien przede mna i jeszcze wiecej pepikowania :D

10:18PM

Czesi sa przesmieszni. Przyszedl koles na nocna zmiane. Zartowali sobie slodko z laska, ktora przez dzien pracowala.
I jak tu sie nie smiac? I jak tu nie miec dobrego humoru? :))))

Pashta.

skomentuj (5)



712. No quiero conquistar ahora. 2009-08-22 01:58:44


Halo nadal leci. W kolko juz setki razy.

Znowu bylismy w naszym klubie. Znowu bylo milo.
Ba, nawet milej niz zwykle.
Dowiedzialem sie, ze juz sie nie spotyka z tamtym.
Probowalem podrywac ponownie.
Uslyszalem "raz sie zyje".
Wykorzystalem to. Bez efektu.
Tak mialo byc, wiec zero straty.

Wczoraj "odnalazlem" w czelusciach internetu (archiwum stron) odnalazlem
bloga osoby, ktora niegdys byla mi w pewien sposob bliska
i istniala przez jakis czas w moim zyciu. Nasze drogi sie rozeszly,
kontaktu prawie ze soba nie mamy, choc jesli juz dojdzie, to jest milo.
Jakas dawna nic porozumienia, drobnego, istnieje.
Wzielo mnie troszke na wspomnienia.
Choc nie to jest najwazniesze w tym wszystkim, lecz to, ze zrozumialem slowa sprzed
osmiu lat. Slowa, ktore niegdys czytalem, i nic z nich nie rozumialem.
Teraz wiekszosc jest taka klarowna i zrozumiala.

Nie bede oceniac, krytykowac czy narzekac. Kazdy z nas
ma pewne przygody zyciowe, trudne chwile, wydarzenia z zycia, ktore wplyna na nas kompletnie,
i rzutowac beda na kolejne lata. Konsekwencje nie zawsze sa latwe do zniesienia.

Mam nadzieje, ze tej osobie jest teraz lepiej niz bylo (napewno w pewnych sprawach, spelnione zostaly marzenia zyciowe),
i zycze jej jak najlepiej.

Takze w ramach wspomnien, filmik krotki ale mocny i okrutny :)
Pashta.

skomentuj (5)



711. I can see your halo. 2009-08-21 00:37:27


I turned 24.

Czestsze spotkania niz za czasow romansu. Tego nie przewidzialem.
Anyway.
Zmierzam dalej i juz sie na to nie obracam. A jakas wizja na przyszlosc jest.

Job finding is underay.
Wyslalem CV, narazie do dwoch firm.
Ja do pracy.
Wiem, swiat sie zmienia.
;)
(Sa osoby, ktore tego sobie wyobrazic nie moge. Wspolczuje im ;))

A za tydzien do wycieczka do Prażki.
Ile sie nameczylem, zeby zrobic jeden glupi przelew na zagraniczne konto.
W banku zazadali astronomicznych sum za obsluge. Na poczcie w ogole tego nie chcieli zrobic.
Wiec potulnie wrocilem do banku. Trzy razy ta sama baba mnie obslugiwala.
Za ostatnim podejsciem nawet byla mila.
Z hotelu sie jeszcze nie odezwali. I to mnie martwi.

Slucham namietnie dzis caly wieczor. Juz chyba z ponad 100 razy przesluchalem....


Pashta.

skomentuj (6)



710. Je suis toujours ici, t'es toujours la. 2009-08-13 02:05:26


Mam lekkiego dola.
Stalo sie, to co podejrzewalem.
O tej porze nie mam sie komu wyzalic, wiec pisze bloga.
W sumie to taki fajny moment.

Wiedzialem o tym od 3 tygodni. Ale nie docieralo to do mnie kompletnie.
Musialem o tym uslyszec na wlasnie uszy, zeby sobie zdac sprawe z rzeczywistosci.

Chuj.
Zeby nie bylo, nie zakochalem sie. Zabujalem sie. Troche.
Przejdzie mi.
Kolejna porazka.
Un fracaso.
Przezylem to tyle razy, ze kolejny juz nie robi roznicy.

I do tego zostalem zaproszony na grylla.
Prosze, trzymajcie mnie mocno, bo zrobie tam szope.
OK, mowie to z nerwow.
Ale jesli mi nie przejdzie, to zdolny jestem do przedstawienia.
W sumie dawno nie uczestniczylem w zadnym.
Tak z cztery lata.

Przejdzie i tak.

Pashta.


Podoba sie? Bo mi tak. Tak na poprawie humoru :)

skomentuj (4)



709. Sin miedo. 2009-08-09 22:20:16


W planach mialem zakonczenie afery.
Pomijam niezbyt czesty kontakt, ale powrocic do Wro bez ani slowa,
dopiero w sobote (!) odpisawszy mi na esa, ze jest sie na imprezie w Metropolis (sic!). Ruki mi opadaja.
Bo byly urodziny Rassmusena.
Nie wpuscili mnie do Il Gusto za szorty i biale buty. Baba z selekcji sie uparla i tyle. Tylko ze te buty wiecej kosztowaly niz jej kreacja tamtej nocy.
Skonczylo sie na Bezsennosci, do ktorej niedawno w ogole zaczalem chodzic. Daje rade miejsce.
I wraz z wkurwieniem musialem sie upic. Tak.

A wiec od ponad tygodnia probuje doprowadzic spotkanie (i rozmowienie sie) do skutku.
Ale caly czas jakies przeszkadzajki sa. Remont etc.
Nosz kurwa mac!


Ze tez zachcialo mi sie zakochiwac.



skomentuj (1)



708. Justo al lado. 2009-07-31 21:20:30


Pisze w sumie, zeby poinformowac, ze zyje i mam sie calkiem dobrze ;)

Lipiec to miesiac laby i nic nie robienia. Jakies imprezy, wypady na miasto i tyle.
Zainwestowalem tez w gry komputerowe, i sporo czasu spedzilem grajac...
Bawilem sie tez w fotografa, i zle nie poszlo, szkoda tylko, ze sprzet porzyczany a nie wlasny. Eh.

Blog.pl postanowil mnie zmusic do posiadania paska na samej gorze. Jak dla mnie jest to
onetyzacja tego serwisu :/ Nieladnie!



Pashta.

skomentuj (4)



707. Salió. 2009-06-27 09:50:55


Kiedy wychodzi, zawsze dziwnie sie czuje. Jednak dzis chyba juz wiem co mnie ogarnia.
Zrezygnowanie, lekkie rozczarowanie i wkurwienie. To chyba byl ostatni raz. Albo jeden z.

A jesli chodzi o moj dlugi niebyt tutaj... Ciezko mi jest zebrac cokolwiek w calosc.
Moze wystarcza ostatnie dni, ktore byly dla mnie niemalym koszmarem?

Otoz COS mi sie zjebalo w komputerze. Tydzien temu w czwartek.
W piatek walczylem z awaria, ale nic nie wskoralem. Wieczorem pojechalem nawet do siostry, sprawdzic
na jej kompie co sie dzieje. Ale u niej wszystko smigalo, takze juz wiadomo bylo, ze jakis hardware sie wali.
W sobote oczywiscie stwierdzilem ze serwisy beda zamkniete.
W poniedzialek zawiozlem kompa z matka do niejakiego Mikrozet. Facet po kilku minutach
doszedl do takich samych wnioskow jak ja i powiedzial ze zostawia komp na dwa dni. Bo ma tyle roboty
i w ciagu tego czasu uda mu sie tam zajrzec.
Wyszedlem stamtad maksymalnie wkurwiony. Zalowalem wtedy, ze zostawilem tam tego kompa. Zadzwonilem do Mrowy i powiedzialem ze wpadam za 20 minut. Zapieprzalem z buta chyba z 3km do Pilsudskiego, idac przez miasto jak burza.
Na miejscu K. doradzil mi, zeby pojsc do Vobisu i oni mi poradza. A, zeby bylo piekniej, to wlasnie w ten poniedzialek dopadlo mnie przeziebienie. Wiec oprocz wkurwienia, napierdalal mnie leb a z nosa cieklo.
Wrocilem do domu (w Vobisie dali mi ulotke do serwisu) i stwierdzilem ze ide spac i jebie juz jezdzenie z kompem po miescie.

We wtorek spotkalem sie z Grazynka, w koncu dostalem poprawnie uzupelniony moj dziennik praktyk, na ktory czekalem z utesknieniem prawie przez caly rok (wszystko z winy Aureli). Poszlismy do nowootwartej restauracji Vapiano. Na wejsciu widac ze drogo, ludzie jacys wystylizowani i nadeci. Ale mylilby sie kto, jakby myslal ze to jakas exclusiv restaurant. Obsluga identyczna jak w Marche. No ludzie - za takie ceny tam samoobsluga?? Dobrze przynajmniej ze maja kacik dla palaczy.
Popoludniu nagle dostalem nieoczekiwany w tym dniu telefon. Dzwoni pan z serwisu i mowi ze karta graficzna poszla (tak jak przypuszczalem) i ze ma w propozycji jakies juz tam do wymiany. Na poczatku stwierdzilem, ze dam sobie spokoj i pojade na nastepny dzien. Ale nie, sila znudzenia, w szczegolnosci ogladaniem tv, zwyciezyla i poszedlem odebrac kompa.
Troche sie tam wystalem, zanim facet wymienil karte i wszystko zainstalowal. Ale oto w koncu dostalem swojego kompa!

Czy to koniec historii? Alez nie! Nie moglo byc przeciez tak rozowo. W czwartek wieczorem pocinam w Sim City Societes. I troche zarznalem ta gra kompa. Tym razem padl dysk. Kurwy szly pod nosem maksymalne. Pieknie Kurwa Pieknie. Na szczescie dysk sie nie spalil i nie poszly dane. Ale nowy trzeba bylo kupic. I tak zrobilem wczoraj. Dzis lece po jeden wazny kabelek, podlacze stary dysk i postaram sie uratowac co sie da. A jak sie nie uda, to sie chyba potne. A zalezy mi w sumie na jednym pliku. Na zjebanym projekcie, nad ktorym siedzialem dwa tygodnie. Napewno nie bede go robic drugi raz!

Do tego dzis o poranku doszlo niezadowolenie z nocnych igraszek. Czas z tym skonczyc i rozpoczac cos nowego. Zreszta i tak okolicznosci losu temu sprzyjaja. Wiec spoko maroko i do przodu! :)

Pashta.



skomentuj (6)



706. La teva decisió. 2009-05-23 21:25:43


Zawiesilem sie blogowo. Nawet ostatnio inszych blogow nie chcialo mi sie czytac.
Generalnie to sie zawiesilem mozgowo.

Ale, ale wracam do zycia! :)
Zaczalem robic bardzo zalegly prodżekt. Zbieram materialy do pracy lic.
Zlozylem tez indeks w dziekanacie. Wraz z przedluzeniem terminu zlozenia za sesje zimowa, przedluzeniem warunkow i roznic programowych. Podanie bylo dosc dlugie. Dobrze jedynie ze sa nowe baby w dziekanacie i jeszcze mnie nie znaja hihihi ;)

Zapytam sie dzis o powazna sprawe. Mam nadzieje ze nie zabraknie mi odwagi.
Nie wiem jednak co chce zyskac tym moim pytaniem. Sam nie wiem, czy chce
zeby to przeszlo na wyzszy poziom. Wyjdzie w praniu, jak to ostatnio czesto mowimy.
Jesli pytanie nie wypali, to i tak potem bedzie goraco. Bardzo goraco.
Mozecie zazdroscic :]




Pashta.

skomentuj (17)



705. Le dije: hola, cómo estás. 2009-05-09 19:54:42


Por fin.
Moj plan wypalil i spedzilem zajebista Noc.
Jedna z najzajebistszych w moim zyciu.
Juz switalo, a w lozku bylo goracej niz w tropikach.
Ah!

Widzialem dzisiaj bezdomnego murzyna, jak grzebal w kuble McDonalda na Rynku.
Mozna sie bylo przez chwile poczuc jak w Ameryce.

I piesn jewrowizyjna na koniec. Lidzia Kopania prezentujaca Polszkę.

Wersje studyjna po kiku razach da sie sluchac i nawet wpada przyjemnie w ucho :D

Pashta.

skomentuj (12)



704. Ya no aguanto. 2009-05-02 01:12:42


Uffff... Wlasnie przeszedlem kilka kilometrow z buta.
20 minut szybkiego chodu.
A wszystko przez to, ze nie moglem zniesc chrapania eksa.
W nagrode pije sobie zimne piwko.

Od poprzedniej notki, pojawiac sie beda u mnie eurowizyjne numery, ktore mi sie podobaja
i zwrocily w jakis sposob moja uwage.
Dzis na ruszt idzie Estonia. Oryginalny utwor, ktory nie wpisuje sie w ogolna koncepcje tego widowiska.
I do tego piekny jezyk. I intrygujaca wokalistka. Enjoy.


Pashta.

skomentuj (10)



703. She'll do it for the first time. 2009-04-30 00:04:31


Britney Spears da koncert w Warszawie 24 lipca :D
Zastanawiam sie, czy jechac. Raz kozie smierc.


Na koniec, cos od czego sie dzis oderwac (to pewnie przez ten humor) i ogladam to juz n-ty raz z kolei.
Szwedzka propozycje na Jewrowizyje 2009.
(Wkrotce obszerniejszy przeglad tego, co mi sie podoba)


Pashta.

skomentuj (10)



 



2010
styczeń
2009
grudzień
listopad
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2002
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty