![]() |
|
:: Link Tygodnia :: |
722. As palavras. 2011-02-11 22:41:43 O, dzis dziewiate urodziny mojego bloga. Jak cudownie czas mija. Na ten miesiac wiec moge powiedziec, ze "obecny!". Ha. skomentuj (0) 721. Ganar. 2010-09-27 13:24:26 To jakas niesprawiedliwosc dziejowa, ze zaczela sie jesien. Fu i bue. Pewnie w tym momencie, kazdy ludz, ktory widzi to co sie dzieje na zewnatrz, mysli sobie: CHCĘ SLUŃCA! A zeby sie odpowiednio nastroic jesiennie, z glosnikow saczy sie Dąbrowska. Ostatnio sporo o niej rozmawialem. Szkoda tylko, ze wydala jakies covery, zamiast stworzyc cos swojego wlasnego. Moje ucho nie zniesie przerabiania. A tak w ogole, to jakies tam sobie prodżekty, i calkiem inna wizja najblizszego czasu. A mialem taki fajny planik. Coz. Pashta. skomentuj (6) 720. Nikdo nepřežil. 2010-04-12 23:18:34 Wzielo mnie jakos tak na wspominki z nudow. Ok, przyznam sie. Nie z nudow. Bania mi sie przegzala od pisania pracy licencjackiej. Po ilus tam stronach musialem zamknac worda. I tak jakos zaczalem przegladac archiwa roznych blogow. U jeffreya wieki nie bylem. A tam siakies aktualizacje i prychanie z rzeczywistosci. Milo sie tak na srdcu zrobilo, jak sie wie, ze jeszcze KTOS w ogole pisze. Cokolwiek. W piatek bylem ze znajomymi na imprezie. Nie bylem byl juz dwa miesiace na potancowie, wiec nalezalo sie odpowiednio wybawic. Juz w drodze z mieszkania przyjaciela na przystanek szalalem z radosci. I tak sobie brykalem niczym kozka, skakalem ponad krzaczorami, ze skonczylo sie delikatnym zaliczeniem mojego ryja maski samochodowej, a nastepnie wyladowaniu i zaryciu o chodnik. Efektem jest zadrapane czolo i nos. Ot. I tak pocharatany pojechalem do klubu. Gdzies tam nachalnie probowalem podrywac, w koncu z deka wyposzczony jestem ostatnio. No nic. Rano w sobote budzi mnie przyjscie mojej matki w odwiedziny. Slysze ze wita sie z babka i cos mowi, ze stalo sie cos strasznego, ze az sie poplakala, i ze jakims tam osobom sie cos stalo. Bylo jakos przed dziesiata rano. Ja leze, dobudzam sie (tak jest codziennie, nigdy nie budze sie z wrazeniem wyspania sie) i zastanawiam _o_co_bie-ga_. Jakos zleglem z lozka, zalaczylem kompa i wcisnalem pilot na TVP Info. Sekundy mijaja i przed oczyma ukazuja mi sie jakies obrazki z lasu i z jakimis roztrzaskanymi szczatkami samolotu. Na pasku zas pisalo: NIKT NIE PRZEZYL. I cos wspomianaja, ze nie zyje prezydent RP. Po chwili ukazuje mi sie portal gazeta.pl i to samo. Patrze, a tu oprocz prezydenta wymieniona jest prezydentowa i czolowi politycy PiSu. Mysle sobie, what the fuck? Ja pierdole. W tym samym czasie dzwoni Pablo i wspominamy pijacka impreze a gdzies z boku info o najwiekszej tragedii ostatnich czasow. Nie dosc ze potezny kac, to musialem przetrawic cos takiego. Do drugiej w nocy siedzialem przed tv z wlaczonym tvn24. Wczesniej wyjsc musialem zaoptrzyc lodowke, a tu na ul. Swidnickiej wielka czarna plachta na cala dlugosc deptaku. Wrazenie bylo piorunujace. Po czesci zazdroszcze studentom dziennikarstwa na pierwszym i drugim roku. Beda mieli co robic na zajeciach. Oczywiscie specjalne wydania gazet sobie zachowalem. A co, w koncu DTP to byl niegdys moj konik. Dzis zycie wrocilo do normy, szambo powoli wybilo. I wszystko sie kreci po staremu ;) Pashta. skomentuj (4) 719. Embarazo. 2010-03-31 23:58:23 Moja siostra w ciazy. Juz 8 tydzien. Bede wujkiem. Brzmi to komicznie. Na poczatku szok. Potem przemyslunek i refleksja. Zycie przemija. Zdecydowanie. Wyslychanie Pabla mi wiele dalo. Choc to jego problemy, to jakos mnie odzywily. Parodia zycia. :))) Pashta. skomentuj (2) 718. Me importa un reverendo comino. 2010-02-28 21:27:45 A niech sobie bedzie jedna notka na ten miesiac. Ladnie potem lista archiwum wyglada :) Pashta. skomentuj (1) 717. Ni loco firmo. 2010-01-31 18:40:02
No i byl sobie styczen. skomentuj (2) 716. Cero penúltimo. 2009-12-31 18:04:09 Jeszcze kilka godzin i 2010. Dwa tysiace dziesiaty? Dzwadziescia dziesiaty? Sylwester bardzo miejski, bo na jakiejs duzej imprezie w mieszkaniu w centrum. Trzeba miec przebranie. I zastanawiam sie nad turbanem albo ptakiem. Wyjasni sie za jakas godzinke, jak odwiedze moja cioteczke i zaprezentuje mi mozliwosci :) Tak wiec zycze Wam wszelkiej pomyslnosci i po prostu Szczesliwego Nowego Roku :) Pashta! skomentuj (2) 715. Telephone. 2009-11-30 16:36:29 Zyje. Choc juz nie mam wielkich checi pisac tutaj. Wypalilem sie? Anyway, od wrzesnia siedze na fejsbuku, w koncu sie przekonalem ;) Pazdrawiaju! skomentuj (2) 714. Go away. 2009-09-12 03:00:49 Fuck. To sie nie powinno stac. Po dwoch miesiacach? Prosto w twarz powiedzialem w koncu "Nie bede kurwa zdychal kolejna noc myslac o tym co sie teraz dzieje". Na starej miejscowie. Reka nadal pachnie tym zapachem. Ale chyba zrobily moje slowa wrazenie. Potem sms. Moje zapytanie wiec, zostawione bez odpowiedzi. Kurwa. skomentuj (5) 713. Jsem v Praze. 2009-08-28 18:25:55 No to jestem w Pradze. Komp jest w recepcji, gdzie siedzi Czeszka i nawija przez tel. Niemcy (klienci) sluchaja a ona o nich nawija. Ha, jak dobrze jest rozumiec czeski :D (bylo to nejako: Dobry den, prisly se nemcy a... LOL) Miasto jest piekne. Wspaniale gmachy i kamienice. Minusem sa tlumy ludzi. Z prawie calego swiata. Nie da sie tego wytrzymac, w szczegolnosci muzynow nawolujacych do skozystania z restauracji badz lodzi. Jutro caly dzien przede mna i jeszcze wiecej pepikowania :D 10:18PM Czesi sa przesmieszni. Przyszedl koles na nocna zmiane. Zartowali sobie slodko z laska, ktora przez dzien pracowala. I jak tu sie nie smiac? I jak tu nie miec dobrego humoru? :)))) Pashta. skomentuj (5) 712. No quiero conquistar ahora. 2009-08-22 01:58:44 Halo nadal leci. W kolko juz setki razy. Znowu bylismy w naszym klubie. Znowu bylo milo. Ba, nawet milej niz zwykle. Dowiedzialem sie, ze juz sie nie spotyka z tamtym. Probowalem podrywac ponownie. Uslyszalem "raz sie zyje". Wykorzystalem to. Bez efektu. Tak mialo byc, wiec zero straty. Wczoraj "odnalazlem" w czelusciach internetu (archiwum stron) odnalazlem bloga osoby, ktora niegdys byla mi w pewien sposob bliska i istniala przez jakis czas w moim zyciu. Nasze drogi sie rozeszly, kontaktu prawie ze soba nie mamy, choc jesli juz dojdzie, to jest milo. Jakas dawna nic porozumienia, drobnego, istnieje. Wzielo mnie troszke na wspomnienia. Choc nie to jest najwazniesze w tym wszystkim, lecz to, ze zrozumialem slowa sprzed osmiu lat. Slowa, ktore niegdys czytalem, i nic z nich nie rozumialem. Teraz wiekszosc jest taka klarowna i zrozumiala. Nie bede oceniac, krytykowac czy narzekac. Kazdy z nas ma pewne przygody zyciowe, trudne chwile, wydarzenia z zycia, ktore wplyna na nas kompletnie, i rzutowac beda na kolejne lata. Konsekwencje nie zawsze sa latwe do zniesienia. Mam nadzieje, ze tej osobie jest teraz lepiej niz bylo (napewno w pewnych sprawach, spelnione zostaly marzenia zyciowe), i zycze jej jak najlepiej. Takze w ramach wspomnien, filmik krotki ale mocny i okrutny :) Pashta. skomentuj (5) 711. I can see your halo. 2009-08-21 00:37:27 I turned 24. Czestsze spotkania niz za czasow romansu. Tego nie przewidzialem. Anyway. Zmierzam dalej i juz sie na to nie obracam. A jakas wizja na przyszlosc jest. Job finding is underay. Wyslalem CV, narazie do dwoch firm. Ja do pracy. Wiem, swiat sie zmienia. ;) (Sa osoby, ktore tego sobie wyobrazic nie moge. Wspolczuje im ;)) A za tydzien do wycieczka do Prażki. Ile sie nameczylem, zeby zrobic jeden glupi przelew na zagraniczne konto. W banku zazadali astronomicznych sum za obsluge. Na poczcie w ogole tego nie chcieli zrobic. Wiec potulnie wrocilem do banku. Trzy razy ta sama baba mnie obslugiwala. Za ostatnim podejsciem nawet byla mila. Z hotelu sie jeszcze nie odezwali. I to mnie martwi. Slucham namietnie dzis caly wieczor. Juz chyba z ponad 100 razy przesluchalem.... Pashta. skomentuj (6) 710. Je suis toujours ici, t'es toujours la. 2009-08-13 02:05:26 Mam lekkiego dola. Stalo sie, to co podejrzewalem. O tej porze nie mam sie komu wyzalic, wiec pisze bloga. W sumie to taki fajny moment. Wiedzialem o tym od 3 tygodni. Ale nie docieralo to do mnie kompletnie. Musialem o tym uslyszec na wlasnie uszy, zeby sobie zdac sprawe z rzeczywistosci. Chuj. Zeby nie bylo, nie zakochalem sie. Zabujalem sie. Troche. Przejdzie mi. Kolejna porazka. Un fracaso. Przezylem to tyle razy, ze kolejny juz nie robi roznicy. I do tego zostalem zaproszony na grylla. Prosze, trzymajcie mnie mocno, bo zrobie tam szope. OK, mowie to z nerwow. Ale jesli mi nie przejdzie, to zdolny jestem do przedstawienia. W sumie dawno nie uczestniczylem w zadnym. Tak z cztery lata. Przejdzie i tak. Pashta. Podoba sie? Bo mi tak. Tak na poprawie humoru :) skomentuj (4) 709. Sin miedo. 2009-08-09 22:20:16 W planach mialem zakonczenie afery. Pomijam niezbyt czesty kontakt, ale powrocic do Wro bez ani slowa, dopiero w sobote (!) odpisawszy mi na esa, ze jest sie na imprezie w Metropolis (sic!). Ruki mi opadaja. Bo byly urodziny Rassmusena. Nie wpuscili mnie do Il Gusto za szorty i biale buty. Baba z selekcji sie uparla i tyle. Tylko ze te buty wiecej kosztowaly niz jej kreacja tamtej nocy. Skonczylo sie na Bezsennosci, do ktorej niedawno w ogole zaczalem chodzic. Daje rade miejsce. I wraz z wkurwieniem musialem sie upic. Tak. A wiec od ponad tygodnia probuje doprowadzic spotkanie (i rozmowienie sie) do skutku. Ale caly czas jakies przeszkadzajki sa. Remont etc. Nosz kurwa mac! Ze tez zachcialo mi sie zakochiwac. skomentuj (1) 708. Justo al lado. 2009-07-31 21:20:30 Pisze w sumie, zeby poinformowac, ze zyje i mam sie calkiem dobrze ;) Lipiec to miesiac laby i nic nie robienia. Jakies imprezy, wypady na miasto i tyle. Zainwestowalem tez w gry komputerowe, i sporo czasu spedzilem grajac... Bawilem sie tez w fotografa, i zle nie poszlo, szkoda tylko, ze sprzet porzyczany a nie wlasny. Eh. Blog.pl postanowil mnie zmusic do posiadania paska na samej gorze. Jak dla mnie jest to onetyzacja tego serwisu :/ Nieladnie! Pashta. skomentuj (4) |
|